Hejka!
Ostatni post był prawie 3 miesiące temu. Bardzo przepraszam. Jeśli czytaliście pierwszy i zarazem ostatni wpis na tym blogu to wiecie, że założyłam go, bo mój poprzedni jest na pingerze. Strona ta często ma różne usterki. Prze kilka dni nikt nie mógł się zalogować tam na swojego bloga. Byłam tak zdesperowana, że aż założyłam sobie zastępczy na bloggerze. Po jakimś czasie pinger się naprawił i wróciłam do tamtego bloga, a ten porzuciłam. Wróciłam. Postanowiłam, że przez jakiś okres czasu będę prowadziła oba blogi i w końcu zdecyduje się na ten jedyny. Teraz przejdę do innego tematu, czyli Świąt.
Niestety znów musimy czekać cały rok na Boże Narodzenie. Trochę sobie powspominam. U mnie na wigilii była wspaniała atmosfera, wszyscy śpiewali na wigilii u mnie kolędy i nawet spróbowałam nowego jedzenia. Konkretnie pierogów z kapustą i grzybami (były pycha) oraz żurku z ziemniakami i grzybami (było dobre, ale nie przepadam za tym). Spróbowałam też kompotu z suszonych śliwek, po jednym łyku miałam dość. XD Nie polubiłam tego. Po jedzeniu był czas na prezenty. Dostałam kolorowankę dla dorosłych zwierzęta. Chciałam właśnie sobie tą kupić. Uwielbiam zwierzęta. Jest naprawdę dużo tych kolorowanek: atlantyda (zwierzęta wodne), ogród, ptaki, arabeski, tatuaże, las, świat tropików itd.. Piszą, że to kolorowanka antystresowa, tata mój mówił, że chyba na odwrót. XD Trzeba mieć cierpliwość. Przecudne są te kolorowanki, aż szkoda je ruszać.
Dostałam jeszcze kalendarz na rok 2016, też zwierzęta. Bardzo mi się
podoba. Niedługo będzie wisiał na mojej tablicy korkowej nad biurkiem. 
Do tego były jeszcze jedne z moich ulubionych słodyczy. Uwielbiam te cuksy.
Poza tym rodzice mi jeszcze dołożą trochę pieniędzy do pewnej rzeczy. Może po nią pojadę w sobotę. Oczywiście się wam pochwalę.
W tym roku mam choinkę w swoim pokoju. Jest ona żywa. Specjalnie kupiliśmy do niej kolorowe światełka diodowe. Pięknie zmieniają barwy. Ładnie wygląda, gdy się na nią patrzy w nocy na dworze. Niestety baniek nie ma szklanych, bo jej gałązki nie mogą ich utrzymać. Może mieć tylko lekkie ozdoby.
To jest choinka główna w moim domu. Stoi w salonie. Ta akurat jest sztuczna. Też ma światełka diodowe i jeszcze ma takie, które przypominają świeczki.
Po wigilii poszłam z tatą na pasterkę, która była o północy. Na początku mszy chciało mi się
bardzo spać. Ogarnęłam się wtedy kiedy zobaczyłam, że niektórzy księża i
jakieś babcie zasnęły. Chciało mi się bardzo śmiać. Jedna miała otwartą
buzię. XD Wróciłam do domu dopiero o 1:30. Kto z was był na pasterce ?











te zwierzeta sa cudne i jaka slodka choineczka <3 czy na kalendarzu aj widze lemurki? :3
OdpowiedzUsuńTak, to są lemurki. :)
OdpowiedzUsuń