
Anime ma 25 odcinków i jest z gatunku shoujo.
Fabuła:
Tytułowa Brzoskwinia to tak na prawdę Momo Adachi. W swoim liceum ma opinię 'dziewczyny lekkich obyczajów', z powodu ciemnej karnacji. Jest bardzo opalona, ponieważ należy do sekcji pływackiej, a jej skóra szybko się opala. Momo już od gimnazjum jest zakochana w Tojim, który podobno nie lubi opalonych dziewczyn, co po późniejszym czasie okazuje się kłamstwem. Jeśli o kłamstwach mowa - Brzoskwinia przyjaźni się z Sae. Dziewczyna chodzi do tej samej klasy i jest strasznie fałszywa. Knuje intrygi i pragnie zdobywać to samo, co ma Momo. Oprócz Sae jest również Kairi. Na początku uciążliwy, lecz okazuje się super chłopakiem.
Jak to bywa w shoujo jest jedna dziewczyna, o którą walczą dwaj goście. Choć jest ten schemat to anime mnie to bardzo wciągnęło. Mamy tutaj mnóstwo zdrad. Trzeba się trochę skupić podczas oglądania, bo można się zgubić w tym wszystkim. ''Peach Girl'' tak jak większość anime shoujo, opowiada o licealistach. Różnica natomiast jest taka, że opowieść ta nie jest głupiutka. Są tu poważne rzeczy. Fabuła idzie w dobrym tępię, a nie w żółwim jak w np.''Kimi ni todoke''. Bohaterów da się lubić. Jedyną postacią, która mnie irytowała jest Sae. Rozumiem, że jej rola w anime polegała na utrudnianiu życia głównej bohaterki, czyli tytułowej Brzoskwini. Ale to była przesada. Kiedy wszystko się ślicznie układało, to ona znów to niszczyła i tak w kółko do znudzenia.
Grafika taka sobie. Postacie raz ładnie wyglądają, a raz brzydko. Kolory do siebie nie pasują. Miałam problem z włosami Momo, nie wiedziałam czy są rude, czy jasno brązowe. Niestety nie możemy się nią nacieszyć.
Z muzyką jest tak jak z grafiką. Na ścieżkę dźwiękową kompletnie nie
zwróciłam uwagi. Opening to jedna wielka klapa. Nie zachęca w ogóle do
oglądnięcia anime. Ending jest już lepszy, podoba mi się, ale tylko pod
względem muzycznym.
Opening:
Ending:
''Peach Girl'' to anime dobre, ratuje je fabuła. Jest ono wzruszające.
Mimo tylu wad oglądałam je w każdym wolnym czasie. Mnie ono naprawdę
wciągnęło. Polecam to jedynie osobom, które uwielbiają, ale naprawdę
uwielbiają anime z gatunku shoujo. Tak jak ja. XD Reszcie stanowczo nie
polecam.



Uwielbiam Vampire Knight to jedno z anime które uważam z najlepsze a manga bije wszystko na głowę :) Moja ulubiona postać to Shiki. Anime które recenzowałaś nie jest mi znane ale po przeczytaniu twojego posta mam zamiar je obejrzeć. Zapraszam na mojego bloga ja również zaczynam, życzę powodzenia w blogowaniu ;
OdpowiedzUsuńhttp://niezapominajk.blogspot.com/
Chętnie wpadnę i dziękuje. :)
Usuń