Kilka miesięcy temu odkryłam markery COPIC, które są produkowane w Japonii. Głównie służą do malowania postaci z mang oraz anime, ale mogą być też do realistycznych rzeczy. Byłam i jestem zachwycona nimi. Chciałam je kupić, ale w Polsce są one drogie, 1 marker kosztuje średnio 20 zł. Moja ciocia za granicy zawsze wysyła nam paczkę na Boże Narodzenie. Tym razem właśnie poprosiłam ją o te markery. Po 2 tygodniach wyczekiwania przyszła, a dokładnie w ten wtorek. Nie przewidywałam ich takiej ilości. Bardzo bardzo się z nich cieszę. Wszystkich jest równe 30. Markery COPIC dzielą się na 3 rodzaje: clasic, sketch i ciao. Ja mam akurat sketch. Służą do szybkich szkiców oraz rysunków. Szczególnie polecane dla projektantów odzieży, ilustratorów i grafików.
Każdy marker ma 2 końcówki. Jedna ma formę jakby pędzelka, a druga jest twarda, ścięta na ukos.Fajne jest to, że jak skończy się tusz, to można sobie go kupić. Tusz z tego co wiem jest tańszy od całego markera. Wszystkich kolorów jest 358.
Moim pierwszym rysunkiem nimi zrobionym jest portret Yusy z anime ''Charlotte'', trochę pozmieniałam jej kolory mundurka, bo takich nie miałam. Jestem bardzo zadowolona z tego rysunku i markerów. Kolory ślicznie przez siebie przechodzą. Barwy są przepiękne. Nie widać jakiś mocnych rysek. Tusz szybko schnie i dobrze się wchłania. Na początku może nam się wydawać, że kolor jest za ciemny, ale po kilku minutach jest już jaśniejszy. Myślę, że jeszcze nie odkryłam do końca tych markerów. Z każdym następnym rysunkiem będzie coraz bardziej widać ich efekty.
Niestety one bardzo przebijają i się rozpływają. Wymagają grubego papieru. Dodam, że ja użyłam papieru tech. i to jedynie trochę pomogło. Mam zamiar nabyć jakiś dobry papier do tych markerów. Polecam je. Myślę, że cena jest troszkę za wysoka, ale jeśli komuś zależy to czemu nie, można w nie śmiało zainwestować. :)






